8/23/2010

FIRST WEEK AFTER VACATION

Pierwszy tydz. po urlopie minął szybko i nerwowo. Pierwsze 2 dni pracy wyglądały tak jakbym dopiero zaczynała tam prace, ale to było nic. Moi rodzice wyjechali na ślub do Niemiec mieli wrócić w ten weekend ale coś ich nie ma spoko niech trochę posiedzą u rodziny, tyle tylko że mogli by mi załatwić jakąś pomoc, bo ja nie wyrabiam:(. Cały ten tydz. jestem prawie typową panią domu...sprzątam, piorę itd. tylko nie gotuje bo tym zajmuje się mój. Co najgorsze mam wam do pokazania pamiątki z moich wakacji, a nie mam kiedy zrobić zdjęć. Kupiłam też już parę rzeczy na jesień ale też nie wiem kiedy pojawią się na blogu. Tym bardziej ten tydzień też będę miała nieco zabiegany bo w pracy mam drugą zmianę... 
Chciałam nawet zmienić troszkę wizerunek bloga, niestety na to chwilowo też nie mam czasu... 
Jedyną moją formą relaksu jaką miałam przez ten tydzień była wczorajsze robienie paznokci i sobotnie malowanie o 2 w nocy :). Jak ma to tak wszystko wyglądać to jak to walę zostaję starą panną mieszkającą z mamą i tata :)
Podsumowując to wszystko, ciężko być kobietą...Podziwiam moją mamę że ona tak to wszystko sprawnie ogarnia i ma jeszcze czas dla siebie. Teraz idę do sklepu, kupić coś na śniadanie. Trzymajcie się cieplutko pozdrawiam Ania (przyszła kura domowa :( )

Anna

2 komentarze:

  1. ojj to mam nadzieje,ze rodzice szybko wróca i że szybko pokażesz nam swoje zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo a ja bardzo chętnie mogla bym być kurą domową ale tak na pół etatu:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za uroczy komentarz! xoxo