8/11/2010

I CAME BACK

Nareszcie w domu :) To była ciężka podróż, przejechałam ok. 1500 km w tą i z powrotem nie wliczając oczywiście wycieczek w trakcie... Jestem z siebie naprawdę dumna, bo mało znam kobiet które odważyły by się na coś takiego. Zdjęcia wrzucę jak dojdę do siebie :), tydzień bez kompa sprawił że ciężko mi się w nim odnaleźć. Jestem bardzo szczęśliwa że jestem już w domku, miło jest wyjechać gdzieś, ale powiedzenie że wszędzie dobrze ale w domu najlepiej sprawdza się u mnie w 100%. Pozdrawiam was wszystkie...Buziaki :* idę się rozpakować.

Anna

3 komentarze:

  1. mnie najbardziej brakowało swojego łóżka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. baaaardzo intensywne tourne po okolicach nadmorskich !!!! niesamowita jestes!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za uroczy komentarz! xoxo