10/08/2010

VERY TIRED

Od początku tyg. nie pamiętam żebym wstała wyspana czy nie miała w pracy w cholere roboty. Czasem się zastanawiam czy z tym przeniesieniem nie wpadłam z deszczu pod rynnę, bardzo dużo papierkowej roboty i jeszcze dodatkowo dużo do spakowania części.
Teraz to już wycofać się za bardzo nie mogę, bo dziewczyna której ja miałam pomagać jest w ciąży, no i niestety ale nie może pracować na tym stanowisk,na całe szczęście przenieśli ją na inny dział. 
Ja natomiast mam jeszcze starcie z inną kobietą która lubi sobie poplotkować a potem do mnie przychodzić że ona nie wie jak mam to zrobić, zamiast tyle gadać poświęciła by czas na jakieś ćwiczenia, ale po co przecież jest Ania, choć po dzisiejszym dniu da sobie już spokój. Kobieta dłużej robi te rzeczy co ja a ja po nawet nie tyg. samemu robienia mam opanowane więcej niż ona cóż chyba świadczy to o tym że nie odpowiedni człowiek na stanowisku.Cholernie denerwująca kobieta co najzabawniejsze mało kto za nią przepad.
PhotobucketPo jak że ciężkim dniu,spotkała mnie dziś niespodzianka, przyszły dwie przesyłki a w nich naszyjnik na który długo polowałam oraz bronzer duo z Loreal. Cudnie...dobrze że już jutro piątek i weekend, a w sobotę mam zamiar odwiedzić mój kochany H&M i poprawić sobie jeszcze humor.

Anna

3 komentarze:

  1. fajny ten bronzer? ja mam aktualnie ten z H&M i bardzo mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham wisiorki z kłami :) A z pracą to już tak bywa, że czasem nie możemy kogoś znieść:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za uroczy komentarz! xoxo