11/02/2010

BACK TO NATURE

Dziś zapisałam się do fryzjera na ściąganie koloru i powrót do naturalnego, a przynajmniej zbliżonego. Koszt 150zł, oby było warto, bo mam już dość tego co mam na głowie, tego co miesięcznego farbowania itd. A z moich eksperymentów za bardzo nic dobrego nie wychodzi, teraz mam coś z brązu z połyskiem czerwonego, a ja chce bardziej naturalne bez tej cholernej czerwieni. Postanowiłam też zapuścić włosy tak długo już noszę krótkie, że mi obrzydły, jak mi to wyjdzie zobaczymy mam nadzieję że dobrze.
Inspiracją do podjęcia tych decyzji była moja młodsza kuzynka, którą traktuje jak siostrę. Będą tu po prostu zakochałam się w jej włosach, były długie i naturalne. A przy okazji w tych co mam czuje się staro...:(
A tak po za tym to nic specjalnego się nie dzieje.Jest piękna wręcz wiosenna pogoda, słońce świeci, ciepło na dworze, zimy jak na razie nie widać. Jestem bardzo podekscytowana piątkiem mam nadzieję że wyjdzie to co chce.

Zdjęcie przedstawiające jeden z dwóch odcieni jaki chce mieć na głowie
Ciemny blond to można powiedzieć mój naturalny, a jasny brąz to ewentualnie ten z jakim się pogodzę.

Anna

1 komentarz:

  1. to trzymam kciuki za wizyte u fryzjera :) ja tez sie niedlugo wybieram ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za uroczy komentarz! xoxo